Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi krzychuprorok z miasteczka Rzeszów/Rymanów. Mam przejechane 52544.77 kilometrów w tym 120.80 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.60 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy krzychuprorok.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 60.58km
  • Czas 02:57
  • VAVG 20.54km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na rozruch

Sobota, 10 marca 2018 · dodano: 16.03.2018 | Komentarze 0

Krzywa Wieś – Cholewiana Góra – Nowy Nart – Gwoździec – Cisów Las – Sójkowa – droga leśna – Zalesie – Jeżowe – Cholewiana Góra – Podlesie – Krzywa Wieś.

No i  w przeciągu kilku dni ze srogiej zimy zrobiła się fajna wiosna. Na rozruch wybrałem drogi i wioski Kotliny Sandomierskiej.











  • DST 20.84km
  • Czas 01:16
  • VAVG 16.45km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Środa, 7 marca 2018 · dodano: 08.03.2018 | Komentarze 0

Po mieście.

Nie lubię jeździć w mrozie ani po śniegu, więc okazji do jazdy w tym roku praktycznie nie miałem. Dopiero teraz robi się znośnie, za to drogi mokre a jeszcze wpadł mi do głowy głupi pomysł, żeby przejechać kawałek poza asfaltem. Tak mi się koła zalepiły gęstym błotem, że na koniec musiałem pojechać jeszcze na myjnię. Na weekend ma być już całkiem wiosenna pogoda, może uda wybrać się poza miasto.




  • DST 9.50km
  • Aktywność Narciarstwo

Biegówki - Beskid Niski

Niedziela, 4 marca 2018 · dodano: 08.03.2018 | Komentarze 0

Pętla w okolicy Mszany. Po raz kolejny przekonałem się, że są tam świetne tereny na biegówki. Nie tylko ja tak uważam, widać było ślady innych narciarzy. Pogoda i warunki śniegowe trafiły mi się bardzo dobre. Szkoda tylko, że nie miałem całego dnia, w ogóle tej zimy brakowało mi czasu, żeby więcej podziałać. Czuje niedosyt, ale cóż idzie wiosna, może na rower będzie więcej czasu.


















  • DST 4.80km
  • Aktywność Narciarstwo

Biegówki - Jaśliska

Niedziela, 25 lutego 2018 · dodano: 27.02.2018 | Komentarze 2

Na chwile, z siostrzenicą do Jaślisk. To był jej drugi raz na biegówkach. Warunki były mocno zimowe, mróz i wiatr, więc nie chciałem zbyt "przytyrać" mojego kompana.






  • DST 18.71km
  • Czas 01:14
  • VAVG 15.17km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Piątek, 26 stycznia 2018 · dodano: 25.02.2018 | Komentarze 0




  • DST 21.99km
  • Czas 01:20
  • VAVG 16.49km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Sobota, 30 grudnia 2017 · dodano: 25.02.2018 | Komentarze 0

Kolejny rok przeszedł do historii, rok rowerowo udany, choć jak zawsze wszystkie plany nie zostały zrealizowane. Oby w 2018 był czas na rower i udało się poznawać nowe miejsca.




  • DST 15.39km
  • Czas 00:59
  • VAVG 15.65km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Środa, 27 grudnia 2017 · dodano: 25.02.2018 | Komentarze 0




  • DST 16.85km
  • Czas 00:59
  • VAVG 17.14km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Piątek, 1 grudnia 2017 · dodano: 01.12.2017 | Komentarze 0




  • DST 21.91km
  • Czas 01:16
  • VAVG 17.30km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorna przejażdżka

Wtorek, 28 listopada 2017 · dodano: 01.12.2017 | Komentarze 0

Rzeszów Iwonicka – Pustki – Kielanówka – Zwięczyca – po mieście – Iwonicka.




  • DST 86.48km
  • Czas 04:12
  • VAVG 20.59km/h
  • Sprzęt Giant X-Sport 3.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Listopadowa wycieczka z wiatrem 2

Sobota, 25 listopada 2017 · dodano: 28.11.2017 | Komentarze 2

Rzeszów Iwonicka – Przybyszówka – Świlcza – Kamyszyn – Bratkowice Koniec – Budy Głogowskie – Poręby Kupieńskie – Kupno – dk9 – Kolbuszowa Górna – Kolbuszowa – Zarębki – Ruda Mechowiecka – Płazówka – Wielkie Pole – Jeziorko – Brzostowa Góra – Nowa Dęba – Alfredówka – Buda Stalowska – Alfredówka – Tarnowska Wola.

Tym razem wiatr podpowiadał, że trzeba jechać na północ, ale nie mogłem się zdecydować czy w ogóle jechać. Nie dość, że późno wstałem, to późno ruszyłem bo o 9.30. Jechało się dobrze, słoneczko świeciło, wiatr pchał, choć jak zawiał z boku to było mniej przyjemnie. Między Płazówką a Brzostową Górą nowymi dla mnie drogami. Koło Nowej Dęby granicą poligonu. Niby kusiło żeby wjechać na teren poligonu, ale jakby mnie zestrzelili, to co? Strach wygrał. Na koniec chciałem jeszcze pojeździć koło stawów w Budzie Stalowskiej, ale zahaczyłem tylko o pierwszy lepszy. Zabrakło mi czasu, gdybym wyjechał z godzinkę wcześniej, to jeszcze bym  pojechał na pociąg do Tarnobrzegu a tak musiałem się cofać i męczyć pod wiatr do Tarnowskiej Woli. Przystanek jest w polach i tam już cholernie wiało. Nie kojarzy mi się dobrze to miejsce. Kiedyś siedziałem tam godzinę czasu wieczorem, bo czekałem na ostatni spóźniony szynobus do Rzeszowa.
Tak po za tym to GPS na telefonie pokazuje mi zawsze mniej kilometrów niż licznik. Ja raczej wierzę licznikowi, ale w tym przypadku 83.5 a 86.5 to spora różnica, zmniejszyłem w ustawieniach Locusa częstsze zapisywanie punktów w śladzie. Zobaczę jak będzie następnym razem, ale nie wiem czy jeszcze w tym roku będzie taka łaskawa pogoda na dłuższą przejażdżkę.